Reportaż ślubny, portret, akt

Profesjonalne zdjęcia począwszy od ceremonii ślubnych , poprzez portret aż po sam akt artystyczny. Staram się być kreatywny i elastyczny, nie boję się wyzwań.

Reportaż ślubny, portret, aktMoja mama zawsze powtarza, że do wielu rzeczy po prostu trzeba dojrzeć. Możliwe, że i tak było u mnie z fotografią. Według opowiadań mojej babci już od "małego" zaraz po powrocie z jakichkolwiek szkolnych czy rodzinnych wycieczek ja zawsze byłem zainteresowany tym jakie coś miało kształty, kolory. Jesień była dla mnie ogromnym wyzwaniem. Uwielbiałem to wszystko malować, rysować. Gdy miałem lat z 8 i wiedziałem gdzie dziadek chowa swój aparat, zrobiłem coś strasznego. Nieraz używa się słów "coś w tym jest" . Ja widocznie chciałem sprawdzić co jest w dziadka aparacie :) Rozebrałem go na części pierwsze. To musiała być miłość od pierwszego wejrzenia , jednakże nie miałem na tyle odwagi, aby zbliżyć się do aparatu. Mijały lata, a ja dalej tylko rysowałem i malowałem. Z czasem zaczęły mnie interesować jakieś proste małe aparaciki, którymi robiłem zdjęcia na imprezach ze znajomymi. Teraz fotografia stała się całym moim życiem i nie zamierzam nigdy z niej zrezygnować. Taka "miłość" trafia się tylko raz w życiu. Na tym zakończę swoją odpowiedź. Ja tak potrafię bez końca. Dziękuję za czas poświęcony na przeczytanie tego co mi naszło na myśl :)Fotografia pomaga mi się zrelaksować, oderwać od codzienności. Nieraz uwielbiam godzinami spacerować z aparatem w ręku nawet nie robiąc żadnych zdjęć. Wycieczki po kilkanaście km pieszo. Po prostu jestem ja i aparat. Z natury jestem pesymistą, to nie tylko moje zdanie. Dzięki fotografii mogę chociaż spróbować uzewnętrznić samego siebie. Zawsze byłem indywidualistą zarówno jeśli chodzi o mój sposób bycia, tok myślenia jak i również teraz to jak patrze na świat dzięki aparatowi. Kilka lat temu zaczynałem mieć nawet problemy ze wzrokiem , ale odkąd dzień w dzień staram się robić zdjęcia mój wzrok bardzo się wyostrzył. Czasami spoglądam przez wizjer raz jednym raz drugim okiem, w ten sposób cały czas się ćwiczą. Coraz większą grupę moich znajomych namawiam do zabawy z fotografią. Ja obecnie nie wyobrażam sobie życia bez aparatu, bez możliwości uwiecznienia tego co widzę. Czasami łapie się na tym, że nie potrafię pójść jak "normalny" człowiek po zakupy o sklepu. Co chwilę widzę gdzieś ciekawy kadr, piękne kolory, albo unikalną chwilę i żałuje, że zamiast aparatu mam przy sobie chleb i parówki. Zestawienie apetyczne, ale byłoby lepiej gdybym w drugiej reklamówce znalazł jednak jakaś apetyczną lustrzankę :)W ubiegłym roku zainteresowała mnie fotografia ślubna. Nie ukrywam iż było to dla mnie niesamowite wyzwanie i nie byłem pewien jak sobie poradzę. Na pierwszym ślubie byłem mocno zestresowany i może nieco zdezorientowany, jednakże wszystko zrobiłem bardzo dobrze i Para Młoda była ze mnie bardzo zadowolona. Ale teraz po ponad roku jest już o wiele lepiej a efekty widać w moim portfolio. Fotografia to moja pasja, moje życie i nie wyobrażam sobie tego jak miałbym z niej zrezygnować. Uwielbiam wręcz “uganiać się” za ulotnymi chwilami , wręcz polować na unikalne momenty, poznawać jednocześnie nowych ludzi. Czuje się wtedy wspaniale. Ale nie tylko sama fotografia ślubna jest dla mnie przyjemnością, bardzo lubię również współprace z modelkami w zakresie od subtelnych portretów aż po sam akt artystyczny. Czasami gdy mam więcej wolnego czasu wybieram się na piesze, kilkunasto-kilometrowe wędrówki poza miasto i wtedy poluje z aparatem na owady, a jak ich zabraknie to wypatruję pięknego i unikalnego widoku.Fotografia Ślubna jest dość powiedzmy "unikalną" formą wykonywania zdjęć. Na jej wyjątkowość nie tylko składa się ogromne zróżnicowanie modelek/modeli, ale również miejsc, zdarzeń. Zarówno Para Młoda jak i goście, technicznie mówiąc to nasze modelki, modele, obiekty na których musimy się skupić. Pewnym niedociągnięciem jest w tym wszystkim to iż nasze modelki i modele nie do końca muszą, nie zawsze mogą i nie do końca chca pozować do zdjęć. I tutaj małymi krokami pojawia się słowo "reportaż". Większość osób potrafi zdefiniować to określenie. Wydawać się może iż reportaż ślubny to to samo, co reportaż z konferencji prasowej, reportaż z życia ulicy etc. Czy, aby na pewno?
Jak się często okazuje w praktyce jest zupełnie inaczej. Inne przedziały czasowe, inne okoliczności, inne miejsca, inni ludzie. Często nasza wizja artystyczna ulega zmianie, lub nawet nie ma racji bytu. Nie zawsze możemy uwiecznić ten dzien tak jakbyśmy chcieli. W nasz styl, gust i smak wkraczają wymagania klientów a zarazem naszych modelek,modeli.
Jako fotograf ślubny mam swój pewien styl, każdy ma, ale jak to połączyć z życzeniami, wymaganiami osób którzy nas zatrudnili do wykonania zdjęć. Brzmi tak skromnie, wykonania reportażu, a w rzeczywistości nie jest tak łatwo. Aby przetrwać, a jednocześnie wyjść zwycięsko z batalii pomiędzy światłami, postaciami, miejscami i czasem. Gra losowych zdarzeń, które często decydują o tym czy i jak uwiecznimy własnie ten unikalny moment. Własnie, aby odnaleźć się pośród tego wszystkiego przez cały czas jestem maksymalnie skoncentrowany. Zupełnie jakbym wyłączył się od rzeczywistości. Myślę, kiedy i jak wykonać fotografie, w ułamku sekundy oceniam sens danego ruchu. Staram się myśleć jak moje modelki i modele. Staram się przewidywać co powiedzą, co zrobią. Daje mi to mikrosekundy przewagi nad wszystkim co się dzieje w około. mnie. Jestem przygotowany na każdy ruch, każdy dźwięk, każde spojrzenie. Każde dobre zdjęcie, każde doskonałe wyczucie chwili nagradzane jest serdecznym uśmiechem, pozytywnym spojrzeniem niczym podniesiony w górę kciuk na znak dobrze uchwyconej chwili. Chwili niezwykle ulotnej, niepowtarzalnej, której nie wolno mi przegapic. I w takim oto klimacie często pracuję nawet kilkanaście godzin. Ale uwielbiam to. Uwielbiam wykonywać zdjęcia ślubne. Fotografia ślubna to nie tylko foty z Błogosławieństwa w domu rodziców Młodej Pary, to nie tylko reportaż z Ceremonii Ślubnej w Kościele, to równiez nie tylko zdjęcia z wesela, przyjęcia. Zdjęcia ślubne to też unikalne, niepowtarzalne, pełne uczucia zdjęcie wykonane poza tym wszystkim. Jako fotograf ślubny bardzo mocno przykładam sie do zdjęć plenerowych. Bardzo dobrze zaplanowana sesja wśród natury lub też interesującej urbanistyki to bardzo wymowna pamiątka na całe życie. Tak wygląda moje indywidualne wyobrażenie tego wyjątkowego dnia, a czasem nawet następujących po sobie kilku dni. Dziękuję wszystkim za dotrwanie do końca tego skromnego artykułu. Zapraszam wszystkich do obejrzenia graficznej wersji moich myśli, czyli fotografii ślubnych. Z poważaniem i pełnym oddaniem - Łukasz SiemaszkoKiedy zaczynałem swoją przygodę z fotografią, to cała ta technologia była dla mnie bardzo niezrozumiała. Pomijam już zbiór wszelakich funkcji aparatu, który był dla laika niczym nauka języka chińskiego. Najbardziej intrygowały mnie zawsze obiektywy. Obsesyjnie wręcz czytałem o ich typach, funkcjach i możliwościach. A z czasem przekonałem się iż przeznaczenie danego obiektywu to w bardzo wielu przypadkach już nasz indywidualny wybór. Ale nurtował mnie pewien aspekt techniczny, a mianowicie czy powinienem korzystać z obiektywów stało-ogniskowych czy może z tzw. zoom'ów? Który będzie lepszy? Ale lepszy dla mnie ( wygodniejszy w użyciu) czy może lepszy dla zdjęć ( lepsza jakość optyki itd. ) Na początku oczywiście, że byłem "leniwy" i wolałem korzystać z zoom'ów. Jakże przyjemnie było, jeden obiektyw do tak wielu rzeczy. Jednakże zawsze istnieje jakieś "ale" Coś co jest uniwersalne, nie zawsze jest dobre. Tak też było w tym przypadku. Obiektyw z zakresem od przyzwoitego szerokiego kąta po duże zbliżenie , nawet 300mm nie dawał dobrej jakości zdjęć. Niestety optyka w tego typu obiektywach nie jest jakaś wyszukana. Oczywiście są modele z bardzo dobrymi parametrami, ale... no właśnie jest tutaj też to "ale" i związane jest z ceną. Kwoty czasami wręcz absurdalne ( przynajmniej dla mnie ). Zacząłem więc szukać tanich i dobrych obiektywów stało-ogniskowych. Pomocne oczywiście były aukcje internetowe. Początkowo ciężko było mi się przyzwyczaić do obiektywów nie tyle co stało-ogniskowych, ale też często w pełni manualnych. Tu też główne rolę grała cena. A teraz po wielu latach nauki, prób, poszukiwań korzystam zdecydowanie z obiektywów stało-ogniskowych o bardzo dobrych parametrach, również posiadam w swoim wyposażeniu obiektywy w pełni manualne, które nie mają w sobie ani grama elektroniki. Zaleta takich obiektywów jest to , że są tanie, mają dobre parametry i co najważniejsze zmuszają do myślenia. A myślenie z czasem przekłada się na rozwój. I tak chyba można ciągnąć w nieskończoność.

Tagi: siemaszko  komunia  wesele  fotograf ślubny  akt  artystyczne  chrzest  zdjęcia  portret  reportaż 

Artykuły o podobnej tematyce:
Wszystkie aktualności motoryzacyjne.
Infogrota.pl
Kowalstwo Artystyczne - dawna tradycja się odradza

Aktywność robotów sieciowych: Google: 44, MSN: 12, Yahoo: 0

Menu:

aktualności   glazura   informacje   komputery   kosmetyki   kosmetyki bio   kosmetyki naturalne   laptopy   łazienka   łazienki   meble łazienkowe   motoryzacja   mydło czarne   mydło naturalne   naturalne kosmetyki   odnowa biologiczna   olej   płytki   płytki ceramiczne   plytki łazienkowe   prawo   reklama wizualna   sklep internetowy   sport   szkolenia   tanie drukarki   tanie pamięci   wiadomości   wyposażenie łazienek   zdjęcia